Mam trzydzieści pięć lat
i piętnaście,
i sześćdziesiąt pięć
czasem.
Jestem tam i tu,
w przeszłości
i w przyszłości.
W iluzji myśli
i ulotności istnienia.
W świecie materii i wolności energii.
Jestem tu jedynie przez chwilę,
ale będę już
zawsze.
Myślę, że nasze ziemskie życie to jedynie dyskretna(1) reprezentacja niepojętej ciągłości, wypływającej ze Źródła Wszechrzeczy.
(1)Wikipedia: „Sygnał dyskretny to model wielkości zmiennej, która jest określona tylko w dyskretnych chwilach czasu. Najczęściej jest to sygnał powstały poprzez próbkowanie sygnału ciągłego.
W odróżnieniu od sygnału ciągłego, sygnał dyskretny nie jest funkcją zdefiniowaną dla ciągłego przedziału argumentów, lecz ciągiem liczbowym. Każdą wartość tego ciągu nazywa się próbką.
W odróżnieniu od sygnału cyfrowego, poszczególne próbki zdyskretyzowanego sygnału analogowego mogą przyjmować dowolne wartości z nieograniczonego lub ograniczonego zbioru.”